Francja

Biały, ziarnisty piasek, inkrustowany pastelowymi formami muszelek oraz drobnymi kamyczkami. Delikatna, oziębła bryza, niosąca słonawą woń wody. Mruczące, ciche fale, subtelnie muskające brzeg, pieniące się żywo, przychodzące oraz wycofujące się w swym własnym rytmie. Mroczne, błękitno zielonkawe wody o słonawym smaku. Oraz złociste słońce, wiszące na bezchmurnym, błękitnym niebie - oto pejzaż Bałtyku, narodowego wręcz morza. I jednocześnie jednego z najpopularniejszych celów wakacyjnych wyjazdów. Może cudzoziemskie plaże są piękniejsze, odległe, nowe wody czystsze, aura w odległych państwach lepsza, słońce mocniejsze - może, może, może… Morza są gigantyczne, głębokie oraz słone, i to jedyne pewne zjawiska. Czy Bałtyk zasługuje zatem na ten tytuł? Jest dosyć krótki, niewielki i właściwie słodki. Pomimo tego zostaje morzem, w dodatku jednym z najbardziej skażonych na świecie. To druga, ciemniejsza kwestia kwitnącej u jego brzegów turystyki, gwałtownie i bez inspekcji rozwijających się nadbrzeżnych miast oraz samego miejsca.

To stolica przemysłu naftowego, a więc na ulicach Stavanger można zauważyć często przepych. Niedaleko Stavanger jest także sporo ciekawych atrakcji dla turystów. Ze Stavanger z pewnością warto jechać do Oslo, a więc stolicy Norwegii. Można powiedzieć, iż Sztokholm i Kopenhaga są ładniejsze, aniżeli Oslo, choć z pewnością Oslo nie jest brzydkie. Z Oslo warto pojechać do Bergen, jednego z najpiękniejszych miast w Norwegii. Nie można także zapominać o Danii oraz Szwecji. Wspaniałe są szczególnie Kopenhaga oraz Sztokholm, ale Goteborg i Malmo albo Odense też jak najbardziej zasługują na naszą uwagę. To oczywiście tylko taki przykład, Skandynawia to duży obszar, a więc możemy znaleźć w niej dużo ciekawych miejsc.